Od zabytkowych skrzydeł, przez niezwykłe iluzje, aż po ekstremalne emocje!
W dniach 26-27 maja uczniowie klas VII i VIII wzięli udział w długo wyczekiwanej, dwudniowej wycieczce szkolnej na trasie Kraków – Zator. Program był niezwykle napięty i łączył w sobie elementy historii, nauki, optyki oraz... czystej, ekstremalnej adrenaliny! Zapraszamy na krótką relację z tej niezwykłej wyprawy.
DZIEŃ 1: Technika, krakowskie tradycje i magia optyki
Naszą podróż rozpoczęliśmy w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. To niezwykłe miejsce pozwoliło uczniom z bliska zobaczyć legendarnie maszyny – od pionierskich konstrukcji po naddźwiękowe myśliwce. Chłopcy i dziewczęta z wielkim zainteresowaniem słuchali opowieści przewodnika o historii polskiego szybownictwa i lotnictwa wojskowego. Największą atrakcją okazała się możliwość przyjrzenia się z bliska potężnym silnikom odrzutowym oraz kokpitom dawnych samolotów.
Następnie udaliśmy się na krakowski Rynek Główny. Po spacerze po Starym Mieście i wysłuchaniu Hejnału Mariackiego uczniowie mieli czas na zakup pamiątek.
Ostatnim punktem pierwszego dnia było fascynujące Muzeum Iluzji. Tam nauka połączyła się z doskonałą zabawą. Uczniowie na własnej skórze testowali, jak łatwo oszukać ludzkie zmysły.. Wieczór spędziliśmy w pensjonacie, regenerując siły przed kolejnymi wyzwaniami.
DZIEŃ 2: Wielkie emocje w Energylandii!
Drugi dzień upłynął pod znakiem prędkości i uśmiechu w Parku Rozrywki Energylandia w Zatorze. To tam nasi uczniowie musieli wykazać się największą odwagą.
Młodzież natychmiast podzieliła się na grupy, by zdobywać kolejne atrakcje. Prawdziwym testem odwagi były potężne rollercoastery w strefie ekstremalnej:
- Hyperion – zrzucający pasażerów z wysokości 80 metrów z prędkością 142 km/h!
- Zadra – najwyższy na świecie hybrydowy (drewniano-stalowy) rollercoaster, który dostarczył wszystkim niezapomnianych wrażeń i wywołał mnóstwo okrzyków radości.
Ogromnym powodzeniem cieszyły się także strefy wodne. Mimo że pogoda nam dopisała, to zjazdy wodnymi konstrukcjami sprawiły, że część uczniów wracała do autobusu w wersji „bardzo dobrze odświeżonej”.